64-letni imigrant z Erytrei obmacywał pośladki 20-letniej Amerykanki na schodach ruchomych na stacji kolejowej. Kobieta początkowo stawiała opór w podziemnym przejściu. W trakcie eskalacji konfliktu wyciągnęła scyzoryk i dźgnęła go w serce. Imigrant upadł i zmarł na miejscu. Kobieta uciekła pociągiem, a następnie wysłała SMS-a do przyjaciela, pisząc, że prawdopodobnie kogoś zabiła. Później zgłosiła się na policję. Sąd orzekł, że jej działania wykraczały poza uzasadnioną samoobronę. Sąd stwierdził, że stała się agresorem, aktywnie ścigając imigranta. Otrzymała 2-letni wyrok w zawieszeniu dla nieletnich. Musi wykonać 500 godzin prac społecznych. Musi uczestniczyć w sesjach terapeutycznych dotyczących uzależnienia od narkotyków. Nie planuje się odwołania. Nagranie z monitoringu i zeznania świadków potwierdziły początkowe obmacywanie. Imigrant miał w przeszłości podobne przypadki molestowania seksualnego. Sąd uznał jego problematyczne zachowanie w przeszłości. Sąd nadal uznał jednak jej reakcję za nieproporcjonalną.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!