Płodność poniżej poziomu zastępowalności pokoleń w Europie przed wybuchem demograficznego boomu. Dotychczasowe perspektywy spadku płodności
Przejdź na stronę źródła

Podsumowanie: Efektywna płodność (przeżywalność do wieku rozrodczego) pozostawała w Szwecji mniej więcej stabilna w latach 1750–1900, ponieważ spadek śmiertelności równoważył spadek liczby urodzeń. Następnie, na początku XX wieku, efektywna płodność w Szwecji gwałtownie spadła i już w latach 30. XX wieku była poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, w tym w przypadku kohort urodzonych w latach 1898–1916. Według Frejki i Rossa (2001) w latach 20. XX wieku ponad połowa ludności Europy rozmnażała się poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. W latach 1930–1940 siedem z 19 badanych krajów/regionów miało dziesięcioletnią efektywną płodność poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, w tym Anglia i Walia (1,72) oraz Szwecja (1,75). Inne kraje w latach 1930–1940 utrzymywały się wyraźnie powyżej poziomu zastępowalności pokoleń, w tym Włochy (2,68), Holandia (2,64) i Islandia (2,93). Międzywojenny spadek płodności wywołał wyraźne obawy polityczne i pro-natalistyczną politykę socjalną w Szwecji i Finlandii (np. zasiłki macierzyńskie, zasiłki na dzieci, kliniki, bezpłatne posiłki w szkołach). Demografowie okresu międzywojennego uznali powszechne stosowanie środków antykoncepcyjnych i celowe ograniczanie liczby dzieci w rodzinie za czynniki prowadzące do spadku dzietności znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, bez naturalnego minimum zbliżonego do poziomu zastępowalności. Demografowie okresu międzywojennego odrzucili pogląd, że dzietność poniżej poziomu zastępowalności pokoleń była głównie tymczasową reakcją na kryzys gospodarczy lub zagrożenie wojną. Za spadek dzietności obwiniali zmianę motywacji do posiadania dzieci, a nie poprawę technicznych możliwości kontroli urodzeń. Udokumentowali oni wyraźny negatywny gradient klasowy/dochodowy: bogatsze i zamożniejsze grupy miały mniej dzieci, nawet pomimo wzrostu realnych dochodów. Wyjaśnili oni odwrócenie zależności między dochodami a płodnością jako przejście dzieci z kategorii aktywów ekonomicznych do kategorii kosztownej konsumpcji, która konkuruje z dobrami konsumpcyjnymi i wyższymi oczekiwaniami dotyczącymi stylu życia. Powiązali niską płodność z indywidualizmem i „egocentrycznymi” preferencjami (czas wolny, podróże), popierając się wynikami ankiety z 1936 r. przeprowadzonej wśród par, które dobrowolnie zdecydowały się nie mieć dzieci, w której dominowały powody egocentryczne. Kształcenie i zatrudnienie kobiet potraktowali jako bezpośrednie czynniki ograniczające płodność, ponieważ rodzenie dzieci zakłóca karierę zawodową i stanowi przeszkodę w awansie zawodowym. Niską płodność powiązali z sekularyzacją i różnicami religijnymi, przy czym niższa płodność występowała w miastach, na obszarach protestanckich i wśród osób niereligijnych, a wyższa płodność na obszarach wiejskich i wśród grup katolickich. Jako główną przyczynę wskazali „racjonalizację życia”, co oznacza, że płodność stała się świadomym wyborem opartym na analizie kosztów i korzyści, który najpierw rozprzestrzenił się wśród klas wyższych, a później wśród grup uboższych. W artykule argumentuje się, że baby boom był tymczasowym zjawiskiem, a późniejsze oczekiwania ONZ dotyczące stabilizacji na poziomie zbliżonym do zastępowalności pokoleń były błędne, ponieważ płodność nadal spadała szybciej i niżej niż przewidywano.

Demografia Dzietność Wychowanie dzieci Genetyka

Komentarze

Napisz pierwszy komentarz!

Dołącz do dyskusji

Proszę potwierdzić, że nie jesteś robotem.