Według autora, współcześnie zbyt wiele uwagi poświęcamy wychowaniu dzieci. Autor wskazuje, że geny mają większy wpływ na zdrowie i inteligencję dzieci niż sam proces wychowania. Bogaty ojciec, bogaty syn? Autor przytacza badania Sacerdote’a dotyczące adoptowanych i rozdzielonych dzieci z Korei. „Biologiczne dzieci z bogatszych rodzin miały znacznie wyższe dochody, ale adoptowane dzieci wychowywane w tych samych rodzinach już nie. Wyniki są jednoznaczne to do tego stopnia, że aż szokują. Dochód rodziny, w której wychowują się dzieci, nie ma dosłownie żadnego wpływu na ich sukces finansowy. (Wpływ istnieje przy wychowaniu przez rodziców biologicznych.) Koreańskie dzieci adoptowane przez najbiedniejsze rodziny miały w dalszym życiu taki sam średni dochód jak dzieci adoptowane przez najbogatsze rodziny. Inne badania nad adopcją wykazały raczej niewielki wpływ na dochody, niż brak jakiegokolwiek wpływu. Wychowywanie przez niebiologicznego ojca z zarobkami wyższymi o 10 procent spowoduje to, że gdy już dorośniesz będziesz zarabiał o cały 1 procent więcej”. O sukcesie decydują predyspozycje. Jeśli miałeś przedsiębiorczych biologicznych rodziców, najbardziej prawdopodobne jest to, że sam będziesz przedsiębiorczy. Inteligencja? Badania udowadniają niewielki lub wręcz żaden w ujęciu długoterminowym wpływ wychowania na inteligencję dzieci. Np. w „Minnesota Study of Twins Reared Apart” poddano testom na inteligencję sto rozdzielonych bliźniąt jednojajowych i stwierdzono duży wpływ genów na inteligencje wśród dorosłych. Jeśli w obu testach wypadłeś lepiej niż 80 procent populacji, to można oczekiwać, że twój identyczny rozdzielony przy narodzinach bliźniak, wychowany w innej rodzinie, wypadnie lepiej niż ponad 72 procent populacji. Gdy badacze porównali bliźnięta rozdzielone przy urodzeniu z grupa kontrolną bliźniąt wychowywanych razem od samego początku, efekt wychowania był ledwie wykrywalny.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!