Badanie wykazuje, że różnice w poziomie odziedziczonego DNA neandertalskiego między Europejczykami a Azjatami Wschodnimi nie mogą być wyjaśnione jedynie selekcją naturalną. Analiza neutralnych regionów genomu pozwala odrzucić prosty model jednorazowego przepływu genów (ang. one-pulse model). Zamiast tego, dane najlepiej tłumaczy model zakładający dwa etapy krzyżowania się: pierwszy przed rozdzieleniem przodków Europejczyków i Azjatów Wschodnich, a drugi – już po tym rozdziale, obejmujący wyłącznie przodków Azjatów. Alternatywnie możliwy jest też scenariusz rozcieńczenia neandertalskiego DNA u Europejczyków przez domieszkę z populacją, która nie miała kontaktu z Neandertalczykami (np. z Afryki lub z tzw. „populacją duch” w Eurazji). Jednak by wyjaśnić dane, taki wkład musiałby wynosić ponad 18%, czyli znacznie więcej niż znane domieszki afrykańskie w Europie. Modele uwzględniające dwa etapy krzyżowania są więc bardziej prawdopodobne. Badanie potwierdza też wcześniejsze szacunki, że przodkowie Europejczyków mieli ok. 1,6–1,9 razy większą efektywną liczebność populacji niż przodkowie Azjatów. Ogólnie rzecz biorąc, historia domieszki między Homo sapiens a Neandertalczykami okazuje się bardziej złożona niż wcześniej sądzono i wymaga zastosowania bardziej zaawansowanych modeli demograficznych.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!