Pijana była dziewczyna ośmiokrotnie dźgnęła mężczyznę w nogi, powodując śmierć w wyniku utraty krwi, nie mając przy tym zamiaru zabicia go.
Przejdź na stronę źródła

Policja znalazła 49-letniego Jarosława Z. martwego w mieszkaniu w Łukowie po imprezie, podczas której spożywano duże ilości alkoholu. 36-letnia Marta M. zadała mu osiem ciosów nożem w obie nogi, w tym w uda, uszkadzając tętnicę. Ofiara zmarła w wyniku rozległego krwotoku. Marta i Jarosław byli w przeszłości parą. Prokurator postawił Marcie zarzut morderstwa. Sąd pierwszej instancji skazał ją za morderstwo na 10 lat więzienia. Sąd apelacyjny uchylił wyrok skazujący za morderstwo. Sąd apelacyjny orzekł, że doszło do spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który doprowadził do śmierci. Nie ma dowodów na zamiar zabicia. Ekspert wykluczył dwugodzinne opóźnienie przed wezwaniem pomocy. Świadek zeznała, że opuściła pokój tylko na chwilę. Krzyczała o pomoc, gdy zobaczyła krew. Sąd zauważył, że jej zeznania zaprzeczają zamiarowi zabicia. Szczegóły wyroku pozostały bez zmian w postępowaniu apelacyjnym.

Przestępczość Przemoc Polska i Polacy Relacje damsko-męskie Psychologia

Komentarze

Napisz pierwszy komentarz!

Dołącz do dyskusji

Proszę potwierdzić, że nie jesteś robotem.