Farma Baltica 2 będzie kosztowała 30 miliardów zł i ona ma tylko 1,5 GW. Wychodzi nam blisko 20 milionów zł za 1 megawat. Są to tylko nakłady inwestycyjne, do których należy doliczyć koszty finansowe oraz coraz większe koszty operacyjne. Gdybyśmy nawet nie wzięli wszystkich subsydiów pod uwagę, to energia z wiatraków morskich jest bardzo droga i możemy już dziś mówić o ponad 1000 zł za 1 MWh i to nie jest ostatnie słowo. Dla porównania, z elektrowni konwencjonalnych, nawet jak się zapłaci ETS, to mówimy o kwocie 450-500 zł/MWh. Jak wygląda późniejsza eksploatacja? Jak długo takie wiatraki będą pracowały i dostarczały energię? Te farmy są również drogie w eksploatacji. Kiedyś zakładano, że będzie z nimi trochę tak, że się postawi ten „wiatrak” i on będzie się 15 lat kręcił. Okazuje się, że nie, ponieważ warunki morskie są tak trudne, że te farmy wymagają już po kilku latach remontów, np. wymiany łopat.Artykuł omawia rosnącą rolę morskich farm wiatrowych w polskiej transformacji energetycznej. Budowa farm wiatrowych na morzu ma na celu zaspokojenie zapotrzebowania na energię elektryczną, jednak wiąże się z wysokimi kosztami inwestycyjnymi i eksploatacyjnymi. Planowane rozwinięcie sieci energetycznej i budowa farm wiatrowych generują znaczne koszty, które będą musiały być pokryte przez państwo.
Komentarze
Napisz pierwszy komentarz!